Czas spędzony na świeżym powietrzu to częsty kontakt ze słońcem. Jak powszechnie wiadomo, promienie słoneczne mają dobry wpływ na nasze samopoczucie, a po długich zimowych miesiącach jesteśmy tego spragnieni jak nigdy. Ale słońce to również szkodliwe promieniowanie, i aby w pełni z niego skorzystać, trzeba dobrze się zabezpieczyć.

Włosy, podobnie jak i skóra, potrzebują takiej ochrony. Pamiętajmy, że zniszczenia, które zostaną po lecie, niebywale ciężko cofnąć, a czasami jest to wręcz niemożliwe. Nie możemy zapomnieć, że promienie słoneczne nie są jedynym czynnikiem negatywnie wpływającym na stan naszych włosów. Do tego dochodzą jeszcze woda, wiatr, wilgoć i piasek. Kąpiel rozchyla łuski włosowe, a wiatr i piasek dodatkowo je uwrażliwiają i wtedy promieniowanie łatwiej dociera do wnętrza włosa. Wszystkie te czynniki razem wzięte czasami tworzą piorunujący koktajl. Rezultatem jest wypłowiały kolor, włosy przesuszone i uszkodzone przez wilgoć. Utrata koloru to pierwszy sygnał, po którym możemy poznać, że wewnątrz odbyły się procesy utleniania. Jest to podobne działanie, z jakim na co dzień spotykamy się w salonach, tylko nie mamy nad nim kontroli. Następny etap to włosy przesuszone. Są one pozbawione naturalnej bariery ochronnej i bardzo łatwo je uszkodzić. Włos bez warstwy hydrolipidowej to prosta droga do zniszczenia jego wewnętrznej struktury, czyli kolejnego etapu, którego większość z nas wolałaby uniknąć.

Fotolia_11378108_Subscription_L
fot. Fotolia
W przypadku letniej ochrony włosów pojawia się dość ważny termin. Każdy włos to inny rodzaj heliowrażliwości. Działa to podobnie jak w naszej skórze, czyli im we włosie mniej melaniny (naturalnego filtra ochronnego) oraz im większy stopień uwrażliwienia, tym mniejsza ochrona przed procesem fotodegradacji. Mając to na uwadze, możemy skorzystać z ochrony, jaką zapewniają nam serie kosmetyków do pielęgnacji włosów latem, potocznie zwane seriami słonecznymi. Składają się one zazwyczaj z szamponu, odżywki bądź maski oraz mgiełki lub olejku. Dwa pierwsze produkty mają za zadanie usunięcie szkodliwych składników z włosa oraz regenerację ubytków. Oznacza to, że szampon z serii słonecznej powinien delikatnie myć oraz usunąć z włosa pozostałości po słonej wodzie 
i chlorze. Maska – to przede wszystkim uzupełnienie braków. Słońce, poprzez swoje działanie, niszczy aminokwasy, które są odpowiedzialne za ich stan. Włos bez nich staje się osłabiony, a jego struktura zmieniona. Ważne jest zatem, aby stale je uzupełniać. Trzeci z nich to ochrona przed wyjściem na słońce. Produkty te zawierają fotoblokery, które nie pozwalają wnikać szkodliwemu promieniowaniu UVA i UVB. Uszczelniają również powierzchnię włosa, co zabezpiecza przed wilgocią. Szczególnie ważne jest to, aby włosy chronić tak, jak skórę. Po zbyt dużej dawce promieni nasze ciało daje nam znak, skóra staje się czerwona i piecze. Włosów natomiast nie czujemy i nas nie bolą. Boleć może jedynie to, co zobaczymy po powrocie do domu.

Jakie podstawowe właściwości powinny posiadać takie produkty, aby aktywnie zabezpieczyć włosy przed szkodliwymi czynnikami? Pierwszą z nich jest działanie przeciwutleniające. Zazwyczaj w takich przypadkach ważna jest witamina E, czyli popularny przeciwulteniacz. Hamuje ona procesy utleniania, czyli nie pozwala włosom rozjaśnić się. Druga funkcja to ochrona. W tym przypadku z pomocą przychodzą ceramidy uzupełniające ubytki wewnątrz włosa oraz polimery, które odbudowują warstwę hydrolipidową. Istotne jest również działanie przeciw wilgoci. Ważne, aby włos był odpowiednio uszczelniony, za co odpowiedzialne są różnego rodzaju olejki. Jeżeli nic się nie dostanie do środka włosa, zmniejszamy możliwość fotodegradacji. Ostatnią, ale nie mniej ważną funkcją, jest ochrona poprzez filtry UV. Taki zestaw to już kompletna letnia pielęgnacja. Co jest jeszcze istotne? To, aby dla każdego rodzaju heliowrażliwości włosów dostarczyć odpowiednią ilość składników. W praktyce dobrze byłoby mieć kilka opcji do wyboru, tzn., aby można było wybrać do każdego rodzaju włosa odpowiedni stopień nawilżenia i ochrony. Pamiętajmy również, że działanie każdego produktu jest określone w czasie i co jakiś czas należy powtarzać nakładanie olejku lub mgiełki zabezpieczającej, bezwzględnie zaraz po kontakcie z wodą.

Czy to w praktyce działa? Oj tak. Działanie ochronne jest udowodnione naukowo. Warto zatem zakupić komplet kosmetyków, szczególnie, że i tak na co dzień stosujemy pielęgnację. Dobrze więc, aby była dostosowana do naszych potrzeb. Stosujmy tyle serii słonecznych, ile to latem możliwe, bo oprócz regeneracji mamy wtedy również włosy pod bezpiecznym „parasolem” i możemy bezstresowo wypoczywać. Pamiętajmy też, że nasze włosy to część nas samych, pozwólmy im również na zasłużony wypoczynek.

Tekst: Krzysztof Piwecki
Fot.: Fotolia

Kurier Fryzjerski Nr 3/2012

Kurier Fryzjerski Nr 3/2012
Magazyn Kurier Fryzjerski On-line
Copyright © Beta Studio 2009 :: Design and www © JakNaObrazku