Moje propozycje na ten sezon to dwa światy: GLAMOURE i RETRO.
Pierwszy świat to świat pięknych, bogatych w materii i ozdobach sukien, gdzie fryzura jest tylko uzupełnieniem. Dlatego proponuję tu bardzo proste, mocne formy z małymi akcentami (np. jedna, dwie fale) ozdobione jednym mocnym dodatkiem (brosza, pióra, kokarda lub kwiat). Taka fryzura wymaga konsekwencji i staranności, ale przede wszystkim obserwacji, czy jest trójwymiarowa – z każdej strony atrakcyjna i zrównoważona. To styl lat 50. i gwiazd Wielkiego Ekranu (Grace Kelly, Audrey Hepburn...).
Drugi świat to świat dla odważniejszych, bardziej wystylizowanych panien młodych. Suknie często z gipiury, atłasu, falbanek muślinowych (w kształcie litery A, H lub M), gładkie, często krótkie i małe w formie idealnie uzupełnione są bogatszymi w formie fryzurami. Fale płaskie, fale z grzbietami, pofalowane włosy i upięte jak w starym kinie, ozdobione perłami, kameliami, orchideami lub diademem czy broszą na grzebieniu robią wrażenie na wszystkich uczestnikach wesela. Tu także warsztat i precyzja tworzą całość. Niczym Pola Negri czy Marlena Dietrich nasza panna młoda pozostanie w pamięci wszystkich na wiele lat.
Najważniejsze to znaleźć indywidualną propozycję dla naszej klientki, a po weselu, gdzie 60-200 osób obejrzy nasze dzieło, będziemy mieć pracy na lata".
Tomasz Migdal
Fryzury i fot.: Tomasz Migdal


















