środa, 10 listopada 2010
W przededniu spotkania, Stanisław Marczak w imieniu Związku Rzemiosła Polskiego wręczył Mu Platynowy Medal im. Jana Kilińskiego za całokształt pracy.
BRONEK jest pierwszą osobą wyróżnioną tym medalem w Wielkopolsce, a prezes Jerzy Bartnik zdecydowanie podkreśla – „… za zasługi dla rzemiosła polskiego”.
W dniu wizyty wróciliśmy do wspomnień. Pamiętam, kiedy to w hotelu „POLONEZ” zabrzmiał radosny głos – „Stefanie, mam syna!”. Robert, Marcin, Andrzej i Wojtek – wszyscy synowie odbyli edukacje i są fryzjerami. „Co zrobią ze zdobytym zawodem? Ich sprawa. Ja dałem im chleb do ręki” – podkreśla B. Grzempowski.
Stefan Zdrojewski: Jak wspominasz tamten czas i co było Twoim sukcesem?
B. Grzempowski: Pracowałem wówczas w Spółdzielczości Pracy. Zostałem skierowany przez prezesa Zawieję do hotelu, aby podnieść ten punkt usługowy, bo był deficyt. Zadanie wykonałem – zakład w „Polonezie” dołączył do elity „salonów z przyszłością”.
Potem „Polonez” stał się hotelem do międzynarodowych spotkań fryzjerów. BRONEK był osobą skromną, ale wszędzie widzianą chętnie. Zainteresował się pracą artystyczną, brał udział w konkursach i Mistrzostwach Polski. Największy sukces to zdobycie Tytułu Mistrza Międzynarodowego na XVII konkursie o PUCHAR PRZYJAŹNI w Poznaniu, który odbył się 29-30 października 1979 roku.
Pamiętam ten dzień, wraz z Joanną Kopecką cieszyliśmy się z sukcesu Poznania i Polski. (Bronek wymienił wielu uczestników tych spotkań, którzy trwale zapisali się w kronice Wielkopolski).
Kiedy 15 września br. Bronek złożył swój autograf – otrzymałem z uśmiechem Jego wdzięczność za długoletnią owocną współpracę. Potem chwilę pozostał zamyślony…
A pamiętasz nasze spotkania w czeskiej Pradze, nadmorskiej Kopenhadze i gościnnym Hanowerze?
Pamiętam, bo BRONKA wszędzie tam, gdzie się pokazywał – doceniano, Jego wiedzę i talent mistrzowski w naszym zawodzie. W Poznaniu wyszkolił liczne grono fryzjerów kilku pokoleń. Był wśród inicjatorów Festiwalu „POLFRYZ”. Czy naszą rozmowę mogę przekazać Kurierowi Fryzjerskiemu?
Możesz Stefciu, Ty to fajnie robisz. Podziękuj wszystkim, którzy ze mną pracowali, zrobiliśmy kawał dobrej roboty. W tym roku festiwalu nie będzie, ale w dalszych latach zapewne tak. Robertowi trzeba pomóc!
Miałem przyjaciela…, pozostała radość, ale i smutek. Widziałem w jego oczach, jak bezpowrotnie gaśnie życie…
„BRONEK” – Bronisław GRZEMPOWSKI zmarł 24 września 2010 roku.
Rozmawiał Stefan Zdrojewski
Fot.: Arch. prywatne B.Grzempowskiego
i S.Zdrojewskiego
Klaus Peter Ochs, Prezydent światowej organizacji Intercoiffure Mondial, uhonorował Bronisława Grzempowskiego Medalem Chevalier. To zaszczytne odznaczenie odbierze w Paryżu 4 listopada Wojciech Grzempowski – najmłodszy syn Pana Bronisława.
„Bronek” Bronisław GRZEMPOWSKI
W roku 2009 obchodził jubileusz 50-lecia pracy zawodowej. Był mistrzem fryzjerstwa artystycznego. Reprezentował Polskę na konkursach i festiwalach Europy. W latach 1990-1994 był prezesem Stowarzyszenia „POLFRYZ”, w Wielkopolskiej Izbie Rzemieślniczej był członkiem komisji egzaminacyjnej dla zawodu fryzjer. Prowadził Klub Postępu i Techniki. Brał udział w licznych naradach i spotkaniach poświęconych rozwojowi polskiego rzemiosła. Odszedł, mając 66 lat.
Cześć Jego Pamięci!
„Kurier Fryzjerski” składa najszczersze kondolencje i wyrazy współczucia rodzinie Pana Bronisława Grzempowskiego.
stefan30001.jpg Rodzina Grzempowskich
stefan40001.jpg Bronisław Grzempowski międzynarodowym mistrzem!
stefan20001.jpg Pan Bronisław z żoną Alicją


















