Łukasz Stefański, ambasador marki Termix, szkoleniowiec i stylista fryzur w salonie AirHair w Poznaniu (WYWIAD)

Czy zapytany o wymarzony zawód w wieku 10 lat odpowiedziałbyś, że zostaniesz fryzjerem?

2020-02-11 13:30:44

Czy zapytany o wymarzony zawód w wieku 10 lat odpowiedziałbyś, że zostaniesz fryzjerem?

ŁS: Zdecydowanie nie! Moje wykształcenie jest z zupełnie innej branży. Jestem elektronikiem z wykształcenia i chciałem iść w tym kierunku. Skończyłem technikum elektroniczne, poszedłem na studia na elektrotechnikę i dopiero gdy byłem na studiach stwierdziłem, że to nie jest mój klimat. Jednak, gdy ma się rodziców, którzy nawet nie tyle, co wymagają, ale mają pewne wyobrażenia… Tata jest spedytorem i chciał aby jego syn był inżynierem, więc czułem aspekt podporządkowania i chcąc nie chcąc rozważałem wybory, które jego usatysfakcjonują. Jednak mama od 15 - 16 roku życia mówiła mi, że widziałaby mnie w zawodzie fryzjera. Początkowo nie chciałem próbować sił we fryzjerstwie z racji tego, że wolałem wdrożyć się bardziej w elektronikę… Jednak kiedy miałem 20 lat, mój najlepszy kumpel zaczął się kształcić na fryzjera. Dlatego, że mam bardzo gęste włosy, stałem się jego modelem. I tak średnio co tydzień przychodziłem do niego do salonu, wkręciłem się w ten świat i stwierdziłem, że może jednak warto byłoby spróbować. I tak moja kariera poszła do przodu.

Czy łatwo zdobywać doświadczenie w tej branży? Jak to robić?

Myślę, że teraz nastał dobry czas dla fryzjerów. Odkrywam to po siedmiu latach od rozpoczęcia przeze mnie pracy zawodowej. Pojawia się bardzo dużo szkoleń, otwiera się coraz więcej akademii i wszystkie pracują na bardzo wysokim poziomie. Myślę, że trzeba się szkolić nie tylko w branży fryzjerskiej, ale w każdej, żeby być po prostu dobrym. Trzeba cały czas w tym siedzieć, a nie tylko przychodzić do pracy i zamykać za sobą drzwi.

Czego wymaga branża? Jakie cechy i umiejętności warto wyćwiczyć? Jakie postawy są niemile widziane?

Sądzę, że w każdym zawodzie usługowym, w którym ma się kontakt z klientem, bycie aroganckim nie będzie dobrą cechą. Zdecydowanie fajniej jest, gdy ktoś ma umiejętność słuchania klientów, na pewno warto w jakiś sposób, oprócz szkolenia się w dziedzinie fryzjerskiej poświęcić czas na szkolenia z psychologii, żeby po prostu lepiej umieć „rozgryzać klientów” oraz rozumieć czego potrzebują. Niektórzy są zdecydowani i wiedzą czego chcą, ale są też takie klientki, od których trzeba słowo po słowie wyciągać, żeby po prostu ustalić wspólny punkt wyjścia, a co za tym idzie – efekt, który chcemy osiągnąć na danych włosach.

Czyli realnie szukasz po godzinach informacji dot. psychologii? Czy robisz to w obrębie własnych zainteresowań, czy zawód Cię do tego skłania?

Zawód tak, chociaż po każdym szkoleniu psychologicznym, które przechodzę czuję, że chcę jeszcze bardziej zagłębić się w dziedzinę psychologii z racji tego, że widzę jak przekłada się to na łatwość w rozmowie z klientem – szczególnie, kiedy jestem po takich szkoleniach. Najczęściej są to osobne szkolenia, niezwiązane z fryzjerstwem. Poruszane są tam takie zagadnienia jak nasza postawa ciała, czy sposób mówienia, jak i przygotowanie do występów z kamerą bo to jest trudne, gdy ktoś z kamerą stoi przed tobą i musisz się skoncentrować, przemyśleć co powiedzieć, nie jąkać się, nie robić jakiś dziwnych przerywników. Szkoleń psychologicznych jest multum. Począwszy od tego jak rozmawiać z klientem, kończąc na wątkach, w których większość osób nie dostrzega połączeń z fryzjerstwem. Ja jestem przykładem tego, że ta zależność istnieje i ma dużo wspólnego z fryzjerstwem.  

Co jest najtrudniejsze w pracy stylisty fryzur?

Chyba właśnie klient. Jednak najciężej jest się dogadać z człowiekiem, który czasami nie wie czego chce, więc najtrudniejszy jest ten kontakt i potrzeba zbudowania wzajemnego zaufania. Klarowna komunikacja pozwala wszystko dobrze zrozumieć i przełożyć to na włosy klienta bądź klientki.  

Czego najczęściej oczekują klienci? Propozycji fryzjera dopasowanej do osobowości i sylwetki, czy wiernej realizacji wizji Klienta? Jak to pogodzić?

Nie ma takiej sytuacji, że fryzjer decyduje, bądź klient decyduje. Wszystko musi iść w kierunku kompromisu. Z jednej strony ja muszę wiedzieć na co mogę sobie pozwolić u danego klienta, a więc ocenić kondycję włosów, oczywiście kształt twarzy, kształt głowy, a z drugiej nie może to iść w stronę, w której klient wszystko mi narzuci, ponieważ to on wychodząc z salonu jest moją wizytówką i jeżeli ja zrobię coś złego na jego włosach, automatycznie zła opinia niesie się dziesięć razy szybciej, niż dobra. Zatem zdecydowanie słowem klucz jest tutaj kompromis.

Jakie są wyznaczniki profesjonalizmu w tym zawodzie?

Punktem numer jeden jest umiejętność komunikacji i umiejętność słuchania, prócz oczywiście umiejętności fryzjerskich, bo to wg. mnie jest osobny temat. Można być rewelacyjnym w tym zawodzie, a nie potrafić rozmawiać z Klientem. W takiej sytuacji raczej kompromisu się nie znajdzie.

Jak dobierać narzędzia pracy? Czy dla zręcznego, wyspecjalizowanego fryzjera ma znaczenie to jakich narzędzi używa?

Może jeżeli to są jednorazowe sytuacje, w których powiedzmy zapomniałem nożyczek z domu, to myślę, że każdy fryzjer który ma wystarczające umiejętności, będzie potrafił pracować każdym sprzętem, jednak na dłuższą metę to tak nie działa. Jakość narzędzi pracy przekłada się na czas jej wykonywania. Biorąc pod uwagę jakość i żywotność narzędzi zostałem ambasadorem hiszpańskiej marki Termix, bo uważam, że sprzęt tej marki, szczególnie szczotki do modelowania włosów, jest wykonany bardzo profesjonalnie. Termix stworzył różne szczotki dla różnych typów włosów: cienkich, grubych, a także zniszczonych. Dzięki temu mogę tworzyć wspaniałe fryzury u różnych klientek.

Co daje najwięcej satysfakcji zawodowej?

Mogę śmiało powiedzieć, że ten uśmiech Klientki w lustrze, po prawidłowo wykonanej usłudze daje naprawdę dużego „powera”  do działania i do dalszej pracy z innymi klientami. Satysfakcja powoduje umocnienie mojego ego, w jakimś sensie także buduje moją samoocenę. Uśmiech i radość klientki bardzo mnie satysfakcjonuje i cieszy.

Jaki obszar zawodowy zajmują u Ciebie szkolenia? Wiemy przecież, że sam jesteś szkoleniowcem.

Od grudnia jestem związany z salonem AirHair Team i koncentrujemy się na tym, aby stworzyć coś innego, jeśli chodzi o szkolenia. Biorąc pod uwagę to, że w Polsce jest bardzo dużo szkoleniowców, uwagę poświęcamy temu, aby stworzyć projekt związany ze strzyżeniami i z koloryzacją. To co nas różnicuje względem innych szkoleń, to podejście do tematu, ponieważ pokazujemy fryzjerom punkt wyjścia podkreślając, dlaczego mamy tworzyć formę w taki sposób, uzasadniając i niejako wskazując drogę do ostatecznej formy, zamiast pokazywania tylko tego, jak stworzyć daną fryzurę. Chcemy od podstaw uczyć precyzyjnych, fundamentalnych technik i kształtów, które definiują całą filozofię strzyżenia oraz koloryzacji. Uczymy jak dobierać kolor i cięcia do cech twarzy, jak i pozostałych rzeczy związanych z klientami włącznie z ich stylem, bo na to też mocno zwracamy uwagę. Przede wszystkim mamy bardzo fajnie rozdzielone i spersonalizowane pod kątem umiejętności i statusu zawodowego fryzjerów segmenty szkoleń. Każdy znajdzie coś dla siebie.

ZNAJDŹ NAS: