Bezpieczeństwo w organizacji pracy salonu fryzjerskiego. Sięgnij po sprawdzone preparaty SEPTIM!

Od maja zmienił się sposób organizacji pracy w salonach fryzjerskich, co jest związane bezpośrednio z trwającą w Polsce pandemią koronawirusa SARS-CoV-2. Aby uniknąć dalszego rozprzestrzeniania się wirusa oraz w celu zapewnienia bezpieczeństwa zarówno pracownikom jak i klientom, Główny Inspektor Sanitarny wprowadził szereg wytycznych dla funkcjonowania salonów fryzjerskich. Jak spełnić wszystkie wymogi? Czy na jesieni czeka nas kolejna fala zakażeń? Jak wybrać najlepsze produkty do dezynfekcji powierzchni i cieszyć się bezpieczeństwem w miejscu pracy? O tym dowiesz się z poniższego artykułu.

2020-07-21 10:23:48

Organizacja pracy - po pierwsze bezpieczeństwo

Marcowe zamrożenie gospodarki, które odbiło się szczególnie mocno na branży kosmetycznej sprawiło, że każdy z nas spojrzał na kwestie bezpieczeństwa w miejscu pracy z innej perspektywy.
Choć w salonach fryzjerskich zawsze dezynfekowano sprzęt i dbano o zachowanie podstawowego porządku Główny Inspektor Sanitarny wydał wytyczne minimalizujące prawdopodobieństwo powstania ogniska koronawirusa w salonie. Nowe procedury obowiązujące każdego z nas mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa klientów, ograniczenie liczby kontaktów na terenie salonu oraz dostosowanie do etapu zaawansowania stanu epidemicznego. Jednak procedury te mają na celu nie tylko ochronę klientów, ale również zminimalizowanie ryzyka zakażenia pracowników (przez przypadkowych, niezweryfikowanych klientów oraz inne osoby spoza salonu, np.  dostawców). Organizację pracy w warunkach pandemicznych określają poniższe zasady:

  • Staramy się, aby usługa była wykonywana za plecami klienta.
  • Jeden pracownik może jednocześnie wykonywać dwie usługi w salonie, np. jednemu klientowi nałożyć kolor, natomiast podczas pauzy (czasu trzymania koloryzacji) przez 30/40 minut, może obsłużyć drugiego klienta.
  • Wydłużamy czas obsługi klienta, do którego powinniśmy doliczyć czas potrzebny
  • na dezynfekcję.
  • Ustalamy z pracownikami rotacyjne zmiany, dostosowujemy godziny pracy i możliwość otwarcia w dni dotychczas wolne.
  • Ograniczamy rozmowy pomiędzy personelem a klientami, do minimum wymaganego
  • do zrealizowania usługi.
  • Ograniczamy czas spędzany przez klientów w salonie do minimum.
  • Wyznaczamy kilka dłuższych przerw w ciągu dnia, w czasie których salon zostaje zdezynfekowany, zwłaszcza powierzchnie dotykowe (również klamki, uchwyty, włączniki światła), umyte zostają podłogi oraz wymienione/dezynfekowane narzędzia/sprzęt.
  • Po każdym kliencie dezynfekujemy sprzęt wielokrotnego użytku (np. nożyczki, szczotki, grzebienie, lampy, suszarki, lokówki, fotele, blaty, lustra).
  • Zaleca się wykorzystywanie jednorazowych peleryn.
  • Po każdej zmianie stanowiska przez klienta  używamy sprayu do dezynfekcji i ręcznika papierowego, aby szybko zdezynfekować stanowisko pracy. Używamy do tego ręczników jednorazowych.
  • Pamiętajmy również, że po każdym zakończeniu usługi, akcesoria i sprzęt powinniśmy wyczyścić
  • za pomocą środków dezynfekujących.

Produkty niezbędne do zapewnienia higieny w salonie

Wybierając środki do dezynfekcji salonu jak również higieniczne dla personelu i klientów powinniśmy kierować się jakością, która jest gwarancją skuteczności. Pamiętajmy, że zarówno płyny, żele, mydła oraz rękawiczki są teraz podstawowym wyposażeniem salonu, z którego korzysta się wiele razy w ciągu dnia. Za jedną z najważniejszych kwestii w zapobieganiu rozprzestrzeniania się koronawirusa uważa się utrzymywanie czystości rąk – ich częste mycie wodą z mydłem lub dezynfekowanie. Zaleca się higienę rąk: przed i po pracy z klientem, po dotykaniu banknotów/kart kredytowych, klamek, przed dotykaniem ust, nosa czy oczu, po zanieczyszczeniu rąk wydzieliną z dróg oddechowych, np. w przypadku kasłania, kichania, przed i po skorzystaniu z toalety, przed wejściem do pomieszczenia dla personelu, przed i po posiłku, spożywaniu napojów. Rękawiczki choć są niezbędne w pracy fryzjera - nie mogą zastępować mycia rąk, dlatego dobierając właściwe mydło powinniśmy zadbać nie tylko o jego właściwości antybakteryjne, ale również pielęgnacyjne. Dobrym wyborem będzie mydło w płynie polskiego producenta profesjonalnych kosmetyków fryzjerskich- Chantal, które przeznaczone jest do mycia rąk w sytuacjach wymagających szczególnej higieny. Preparat na bazie antybakteryjnego diglukonianu chlorheksydyny, skutecznie likwiduje bakterie i zanieczyszczenia oraz stanowi dodatkową ochronę dla skóry dłoni przed drobnoustrojami. Zawiera ekstrakt z szałwii działający antyseptycznie
i przeciwzapalnie połączony z sokiem z aloesu, który nawilża oraz łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Dodatek gliceryny zmiękcza, nawilża i sprawia że jest to produkt pielęgnacyjny. Mydło dostępne jest w dwóch opakowaniach o pojemności 500g lub 5 kg.

W ciągu ostatnich miesięcy na polskim rynku pojawiło się wiele produktów biobójczych niegwarantujących jakości i co za tym idzie bezpieczeństwa i skuteczności. Preparaty muszą być odpowiednio opakowane i oznakowane zgodnie z wymogami ustawowymi, a ich skuteczność potwierdzona numerem pozwolenia na obrót wydanym przez Urząd Rejestracji Produktów Biobójczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Leczniczych. Sprawdzone i legalnie wprowadzone do obrotu płyny dezynfekujące znane pod marką SEMPTIM proponuje Chantal, która działa na rynku polskim i zagranicznych od ponad 30. lat, wykorzystując przy tym swoje własne zaplecze laboratoryjno- produkcyjne. Płyn do dezynfekcji  SEPTIM  to wysokiej jakości preparat na bazie alkoholu (75%), który skutecznie zabezpiecza powierzchnie przed bakteriami i wirusami. Dostępny jest w czterech  pojemnościach: 300 ml, 750 ml, 1l, 5l.  Zalecany jest do dezynfekcji powierzchni niemających bezpośredniego kontaktu z żywnością. Nie rysuje powierzchni, nie pozostawia smug i zacieków, ale przede wszystkim gwarantuje  skuteczność  i  bezpieczeństwo stosowania. SEPTIM zarejestrowany został w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Biobójczych – nr pozwolenia: 0934/TP/2020.

Co czeka nas jesienią?

Według wielu ekspertów na jesieni czeka nas druga fala koronawirusa. Z najnowszych badań wynika,
że możliwego wzrostu zachorowań na COVID-19 jesienią obawia się aż 76 procent Polaków, a Minister Zdrowia Łukasz Szumowski przyznaje, że choć w wielu województwach notuje się dziennie tylko pojedyncze zakażenia, a ich łączna liczba spadła poniżej 300, nie można założyć, że to koniec epidemii. Nie wyklucza on, że jesienią dojdzie do wzrostu zachorowań, dlatego  już dziś zapowiada, że czeka nas pilnowanie dystansu noszenie maseczek i „powrót do rozsądku”, ale jednocześnie  zapewnia, że drugi lockdown jest niemożliwy. To kluczowa informacja dla salonów fryzjerskich, jednak nie zwalnia to nas ze wzmożonej ostrożności. Jako pracodawcy i gospodarze salonów wszyscy musimy być odpowiedzialni i ograniczyć do minimum możliwość powstania ogniska koronawirusa w naszym miejscu pracy.

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: