Marcin Głuszyński - Nie myli się ten, kto nic nie robi

Błędy się zdarzają i popełniają je nawet Ci najwięksi i najlepsi. Ważne jest jednak to, żeby tych błędów nie powtarzać. Najlepiej uczyć się na czyichś błędach. Dlatego piszę bloga i dlatego uczę Was czego nie robić, a co robić oraz jak już robić, to w jaki sposób. Sam popełniłem tych błędów dużo za dużo, ale to mnie też sporo nauczyło. Niestety wówczas nie było takich miejsc jak mój blog, który daje dużo darmowej, cennej wiedzy. To sobie trochę posłodziłem ;)

2017-11-15 08:54:35
Jest kilka kwestii, które faktycznie zabijają biznesy nie tylko urodowe, ale ogólnie usługowe. Chciałem przytoczyć dziś, moim zdaniem, kilka najważniejszych.
Grzech pasji
Raczej jej brak jest wielkim hamulcem Twojego biznesu. Przestało Ci się chcieć? Może nigdy się nie chciało? Szanse na sukces są marne, jeśli praca nie sprawia Ci satysfakcji. Robienie czegoś na siłę da wynik, ale raczej na krótką metę. Jeśli gdzieś była to spróbuj ją odnaleźć, jeszcze nic straconego. Może również okazać się, że to nie dla Ciebie, że się marnujesz, bo masz talenty w innych dziedzinach i to będzie Ci sprawiało więcej satysfakcji. Lepiej dowiedzieć się o tym teraz, gdy nie jest za późno i za dużo życia jeszcze nie przeleciało.
Grzech pracowniczy
Ciężko znaleźć tego odpowiedniego, ale bez niego nie ma rozwoju, bez niego hamuje biznes, bez niego przemęczasz się i brakuje czasu na wszystko. Na dłuższą metę nie da się robić wszystkiego samemu. Trzeba decydować w jakim kierunku idziemy. Jeśli myślisz o zbudowaniu czegoś solidnego, co da Ci więcej czasu dla siebie musisz zaprosić kogoś do swojego biznesu. Wiem, że czasami to nie jest łatwa decyzja. Pracowanie z kimś, tym bardziej z pracownikiem, to jest wyzwanie. Przede wszystkim trzeba obdarzyć kogoś zaufaniem, choć może się to skończyć źle. Dlatego tak wiele osób, mimo że ciężko pracują, nie chcą pracownika. Z jednej strony im się nie dziwię. Wystarczy poczytać o kradzieżach klientów, nieuczciwych zagraniach, robieniu salonowych klientek w domu i jeszcze wiele innych dramatycznych historii.
Natomiast mało jest takich sytuacji, że słyszę od kogoś kto pracuje sam, że ma ten komfort czasu wolnego, spokojniejszych świąt i częstszych wakacji czy czasu spędzonego z rodziną. Jeśli trafisz na odpowiednią osobę, to nie pożałujesz tej decyzji. Jeśli zapraszasz do swojego biznesu pierwszą z brzegu osobę, która będzie chciała pracować, to często kończy się to źle. Można trafić na młody talent i sobie go oszlifować w salonie. Zabrzmiało to trochę przedmiotowo, ale wiem, że większość zrozumiała doskonale o co chodzi. Możesz wyszkolić „kurę znoszącą złote jajka”, która przez kolejne lata przyniesie Ci dużo pozytywnych rzeczy. Nie marudź potem, że chce odejść, rozwijać się i otworzyć swoje. Pamiętaj ile dała przez te lata. Stwórz takie warunki, żeby ta sytuacja nigdy nie nastąpiła. Nie każdy chce mieć własny salon, ale każdy chce być dobrze traktowany i wynagradzany.
Zresztą cały proces rekrutacji, możliwości, scenariuszy, porad i wszystkiego co związane jest z poprawną rekrutacją omawiam bardzo szczegółowo na szkoleniach, do których gorąco zachęcam. Pierwsze terminy powinny pojawić się w listopadzie, więc bacznie obserwuj bloga, dołącz do mojej grupy i zapisz się na listę mailingową. Wtedy masz gwarancję, że nie przegapisz informacji o szkoleniach.
Grzech edukacji
Mamy takie czasy, że wypada być w miarę na bieżąco i wiedzieć co jest modne i co się na głowach nosi. Dlaczego? Bo Twoje klientki widzą to w TV, internecie i będą chciały takich usług. Będą oczekiwały, że Ty im to pokażesz, zrobisz, doradzisz, pomożesz.
Mamy świetne czasy, ogrom możliwości. Siedzisz na fejsie i widzisz na żywo pokazy z Paryża, czy szkolenia fryzjerskie różnych akademii. Nawet nasi szkoleniowcy często robią na żywo transmisję ze swoich szkoleń. Poprawnie marketingowo, ale co ważniejsze widzisz jak przebiegają szkolenia i na co możesz liczyć. Nie kupujesz kota w worku. Napisać pięknie można o szkoleniu, ale co z tego jak na miejscu okaże się, że bardziej to pokaz niż warsztaty lub zamiast podejścia indywidualnego jest z Tobą w grupie 20 osób.
Nie wiem jak Ty, ale ja cenię sobie pracę jeden na jeden, ewentualnie w bardzo małych grupach. Wtedy jestem pewien, że ze szkolenia coś wyniosę i nie będzie to zgaga po 3 kawach. Takie szkolenia kosztują dużo więcej, ale też dużo więcej zyskujesz. Moja oferta przewiduje również konsultacje jeden na jeden w Twoim salonie. Przyjeżdżam i cały dzień pracujemy tylko nad Twoim biznesem, rozwiązujemy indywidualne problemy i planujemy strategię szytą na miarę. Takie rozwiązanie trochę kosztuje, ale efekty przychodzą dużo szybciej, a inwestycja zwraca się minimum kilkakrotnie.
Grzech czystości w salonie
Nie mam tu na myśli szorowania salonu po każdym kliencie, bo jeśli nie masz kogoś od sprzątania to musiałoby się to odbywać kosztem ilości usług w ciągu dnia. Ma być schludnie i już. Przede wszystkim narzędzia do pracy, które muszą być czyste i zdezynfekowane przed każdym użyciem. Najlepiej robić to na oczach klienta, żeby nie było niedomówień. Można by to było zrobić przed usługą, jak klient nie widzi, ale nie wiesz co on sobie pomyśli i co powie innym. Dlatego też tłumaczę swoim pracownikom, żeby żyletki wymieniać na oczach klienta. Wyjąć z opakowania, otworzyć papierek i niech widzi, że jest nowa i nieużywana. Sam bym się bał być golony po kimś bez zmiany żyletki. To samo dotyczy szczotek. Choroby skóry mogą się swobodnie przenosić tą drogą.
Najlepiej wypracować sobie procedury postępowań na różne okoliczności i zaznajomić pracowników jakie są standardy postępowań w Twoim salonie. Jak sobie dobrze to zaplanujesz, to utrzymanie czystości nie zajmie dużo czasu. Możesz takie zadanie delegować pracownikowi lub też, jeśli Cię na to stać, zapłać komuś dodatkowo za sprzątanie. Wcale nie musi Cię to dużo kosztować.
Grzech organizacji pracy
Dobrze zorganizowana praca przynosi wiele korzyści, natomiast chaos potrafi kompletnie rozwalić wszystko. Klient chciałby mieć poczucie, że wszystko jest dobrze zorganizowane, że nie ma bałaganu. Przy dużym ruchu ciężko zapanować nad porządkiem, ale da się. Kwestia przypisania odpowiednich zadań najlepiej przygotowanym do tego osobom, ustalenie zasad działania i współdziałania oraz odpowiedzialności za poszczególne zadania. Dobra organizacja pracy ułatwia zarządzanie salonem. Trzeba przestrzegać ustalonych zasad i powinno grać.
Warto też co jakiś czas przeanalizować pewne procesy, bo być może jest coś do usprawnienia. Sam temat organizacji wydaje się banalny, ale to tylko złudzenia. Wiele osób nie radzi sobie z organizacją salonu. Chętnie pomogę w tym temacie. Nawet nie wiesz ile czasu można zaoszczędzić i czasami wypracować fajne schematy. Pomóc z procedurami?
Grzech strategii
Dziś pracujemy, przyjmujemy klientów, a co będzie jutro? Planujesz budżet na szkolenia, na sprzęt na gorsze czasy, na wypadek awarii itp.? Myślisz o tym, co będzie jak komuś zdrowie odmówi współpracy na jakiś czas lub zdarzy się coś niespodziewanego? Przydałoby się co nieco zapisać, prawda? Wrzucasz zdjęcia na fanpage regularnie czy od okazji? Czy wiesz kiedy Twoi fani odwiedzają Twoją stronę? Większość z tych tematów jest do przewidzenia i zaplanowania. Chyba nie lubisz być negatywnie zaskakiwana/y?
Warto planować wydatki, bo można coś wartościowego przegapić. Dlatego wcześniej informuję Cię o moim kursie, żebyś już zaczął/a odkładać ;) To tylko taki przykład, ale życiowy. Mowa jest o strategii rozwoju, zatrudnianiu, remontach w lokalu i wszystkim tym co możesz wcześniej przewidzieć. Lepiej odkładać 100 zł miesięcznie niż być zaskoczonym nagłym wydatkiem 1000 zł, prawda? Można planować większe zakupy towaru, bo są różne promocje, bo podatkowo się to kalkuluje itp. Możliwości jest wiele, ale ja chcę zaznaczyć po prostu fakt, że warto. Tak samo marketingowo można zaplanować serię zdjęć czy promocję na ważne święta lub inne wydarzenia. Masz wtedy czas dobrze się do tego przygotować, a nie potem na hurra.
Grzech lojalności klienta
Często skupiamy się na tych nowych, troszczymy się o nich, obchodzimy jak z jajkiem. Natomiast to jednak nasi wierni, stali klienci powodują, że nie martwimy się co będzie jutro. To oni stanowią lwią część przychodu, to na nich możemy liczyć. To do nich powinny trafiać pierwsze informacje o jakichkolwiek akcjach, życzeniach czy po prostu, od czasu do czasu, zwykłe ciepłe pozdrowienia.
Czasami jest takie podejście, że klient zdobyty to już przestajemy się nim opiekować. To tak jak pierwsze randki, dopóki facet nie osiągnie swojego celu, nie zdobędzie pierwszej bazy, to się stara. Potem jak jest to już drogie Panie dobrze wiedzą. Niech Ci stali klienci poczują, że są równie ważni, a nawet ważniejsi niż Ci nowi, z których nie wiadomo jeszcze co będzie. Budujcie relacje i ocieplajcie je. Ten klient przychodzi często do Was jako ludzi, nie wyłącznie po usługę. Jeśli nie pamiętacie, kto jak często przychodzi, to zacznijcie prowadzić jakąkolwiek bazę klientów. Warto, żeby ta baza była profesjonalna. Na pomoc przychodzą różne narzędzia. Ja również z nich korzystam i mam np. takie statystyki klientów i mogę wysyłać informacje (sms, mail, wiadomość push) tylko do tych lojalnych klientów, np. którzy byli 3 razy przez ostatnie 3 miesiące. System sam za mnie ich wyszukuje i wysyła im informację. Niech to będzie choćby „Dziękuję, że z nami jesteś już od... czasu”. Będzie im miło.
Poza tym jest jeszcze wiele innych fajnych marketingowych możliwości. Jeśli chcesz, to możesz przetestować takie programy za darmo. Po tym okresie stwierdzisz czy warto lub poszukasz innego programu do rezerwacji i wspomagania swojego biznesu. Ja już trochę na tym pracuję, więc chętnie udzielę porad czy wskazówek jak się odnaleźć. Jak chcesz się dowiedzieć jakiego programu ja używam (żeby nie robić tutaj nikomu reklamy), to zapraszam do napisania do mnie na: kontakt@martinstone.pl
Więcej grzechów nie pamiętam?
Znalazłoby się wiele, wszystko zależy od konkretnego salonu i jego problemów. Jest teraz taki ogrom narzędzi, możliwości różnych, że mi już brakuje czasu na sprawdzanie wszystkiego. Mimo wszystko staram się być na bieżąco i przekazywać informację Tobie. Zależy mi na tym, żeby pracowało się swobodniej, a wyniki były coraz lepsze. Mam swoje różne sprawdzone sposoby. Te jawne i te sekretne. Wydałem już naprawdę dużo kasy na szkolenia i edukację. Teraz czas, żebym tę wiedzę przekazał Tobie.
P.S. To jest wydanie targowe, więc zapraszam podczas targów na stoisko Kuriera Fryzjerskiego. Zawsze odwiedzam :)
Marcin
Tekst: Marcin Głuszyński
www.MartinStone.pl
Marcin Głuszyński – autor bloga www.MartinStone.pl. Od 2009 roku związany z prowadzeniem salonów fryzjerskich. Specjalizuje się w logistyce, reklamie, marketingu, mediach społecznościowych, motywacji i rozwoju osobistym. Podczas krótkiej jeszcze przygody z branżą fryzjerską, kilkukrotnie zmieniał lokalizację swojego salonu. Miał okazję rekrutować i przyglądać się przez ten okres, pracy kilkunastu fryzjerów. Ma swoje przemyślenia na ten temat, którymi bardzo chętnie dzieli się na swoim blogu. Te kilka lat obserwacji zasad działania salonów pozwoliło mu wyciągnąć wiele wniosków do ulepszania biznesu. Wciąż szuka jak najbardziej skutecznych metod na osiąganie lepszych wyników. Uczy innych jak najlepiej prowadzić salon fryzjerski. Jego misją jest zmiana na lepsze w branży salonów fryzjerskich i nie tylko fryzjerskich.  
 

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: