Małe radości

Jestem Oskar i moje życie składa się z fajnych, małych radości. Małą radością są dla mnie świeżo wypieczone drożdżówki i ciasta, których nie powinienem jeść. Ale sam fakt, że ktoś o mnie myśli, że tymi drożdżówkami nadaje mi ważność. Tak samo z alkoholem. Nie tykam, ale gdy dostaję, to mi się ciepło na sercu robi.

2018-11-07 12:04:28

Małą radością są dla mnie domowe wspaniałe przetwory, dzięki którym mógłbym przetrwać najmroźniejsze zimy na Syberii. Słoiki z zaklętym ciepłem domowego ogniska. Dostaję namiastkę czyjegoś życia. Ktoś kisi najbliższym ogórki. Robi ręcznie sok z malin. Spędza swój czas i wkłada swoje serce. I w ten zaklęty krąg najbliższych wpuszcza mnie.
Małą radością jest szacunek do mojej pracy i mnie.  Te cudowne klientki, które mi ufają, które szanują moją przestrzeń, nie zamęczają i nie zadręczają swoim życiem.  Mają szacunek do mojego czasu. Cenię je za punktualność.

Radością moją jest dobra kobieca energia: macierzyńska, siostrzana, przyjacielska. Te kobiety, które po śmierci mojej mamy troszczyły się i dalej o mnie troszczą. Rozpieszczają nie tylko, gdy renifer z Coca-Colą wjeżdża do telewizyjnych reklam. Zapełniają mi pustkę po śmierci mojej mamy. Są dobrymi siostrami, których nigdy nie miałem. Przyjaciółkami. Nawet gdy plotkujemy o włosach czy kosmetykach, to tak naprawdę biorę od nich dobrą energię. Czułość i intymność.

Kobiety mają dwa typy energii. Jedna to energia kobiet w trudzie: zostawionych na wojnie przez mężów, którzy szli do wojska, które są w domu ojcem i matką, bo chłop pije, albo sobie poszedł w siną dal. To energia dzielnych kobiet, trochę z konieczności dźwigających to, co męskie. I jest jeszcze energia lekka, ciesząca się własną atrakcyjnością i seksualnością. To lekkie rozmowy, które niosą lekkie radości, ale lekkość bierze się z wewnętrznej zgody na to, by było dobrze. Każda z tych energii, i ta z trudu, i ta z lekkości, niesie mi małe radości.

Bo nasze życie składa się z setek, milionów małych radości. Tylko że tak jak mamy w życiu wiele radości, tak niestety nie mamy wielu żyć. Więc do tego jednego, jedynego życia wnoszą mi całe dobro. I czynią je pełniejszym. Bo wypełnionym zapachem malinowego soku i świeżo upieczonego sernika.

ZNAJDŹ NAS: