Dermatolog u fryzjera

Pani Wanda zamówiła wizytę telefonicznie. Była polecona przez moją zaprzyjaźnioną od wielu lat klientkę, panią Łucję. Umówiliśmy się na maj, ale zapytała, czy może na chwilkę wpaść, jak będzie przechodziła. Zdziwiłem się, bo w sumie pierwszy raz mnie ktoś o coś takiego prosił, ale byłem tak zabiegany, że powiedziałem: tak. Przyszła na wizytę mojej stałej klientki, niby dla towarzystwa. Ale widzę, że siedzi na fotelu i bacznie się rozgląda, co robię i jak. W końcu Łucja nie wytrzymała:

2019-05-27 10:36:14

– Wanda, weź ty prawdę powiedz, bo ja zaraz nie wytrzymam. Znam Oskara tyle lat, a jak kretynka się teraz czuję. Jakiś cyrk odprawiamy.

Wanda się zaczerwieniła, po czym wyznała:

– Wie pan, jestem dermatologiem i już takie wykwity świerzbowo-grzybowe widziałam u swoich pacjentów, że... no, mam duży kłopot z zaufaniem. Ale jak widzę, jak i ile pan tego pryska na wszystko i że jest autoclave, ten przyrząd do odkażania, to odetchnęłam z ulgą. Bo powiem panu, to co niektórzy fryzjerzy w salonach odstawiają, to woła o pomstę do nieba. Panie Krysie chcą przyoszczędzić na drogich profesjonalnych preparatach, wlewają jakiś spirytus, rozcieńczają wodą, a potem ja mam pacjentki na tygodnie do leczenia. Oszczędzają na autoclavach. Ten sprzęt, sam pan wie, że jest cholernie drogi. To wkładają nożyczki do mikrofali albo piekarnika. Świerzbu to nie wybije.

Fryzjerzy sami często nie myją i nie dezynfekują rąk, a między palcami albo pod paznokciami są raje dla grzybów. Zarażają klientów na potęgę. Łucja mi mówiła, że pan to świr-pedant i że pan nawet toaletę po klientkach odkaża, ale ja trochę po tylu latach w gabinecie to niewierny Tomasz jestem. Musiałam sprawdzić. Pan się nie gniewa, prawda?

Uśmiechnąłem się: – Czy pani zwariowała? Ja mam taką obsesję czystości i lęk przed chorobami, że będę wdzięczny, jak mi tu pani inspekcję sanitarną przeprowadzi.

Ona odpowiedziała uśmiechem: – W pewnym sensie już przeprowadziłam, ale jak zobaczyłam, że pan ubiera jednorazowe rękawiczki i jak dokładnie pan spryskał grzebień, to jako sanepid bym już panu pieczątkę przybiła.

 

ZNAJDŹ NAS: