Brodaty artykuł

Od dobrych dwóch, trzech lat panuje nieustanna moda na brody. Brody krótkie, kozie bródki, długie brody drwala i pewnie jeszcze spora ilość przeróżnych rodzajów, o których nawet nie wiem. Dziś brody noszą mężczyźni w różnym wieku, różnych profesji, o różnym statusie majątkowym. Poświęcają oni czas na regularną pielęgnację swojego zarostu i szukają odpowiednich kosmetyków. Aby zatem nadążyć za obecnie obowiązującymi trendami, powinniśmy nieustannie rozwijać swoje umiejętności również w dziedzinie barberingu.

2019-09-19 15:12:41

Temat jest wciąż aktualny, więc postanowiłam ostatnio doszkolić się w nim i udałam się na dwudniowe szkolenie barberskie, aby oswoić się z brzytwą i samymi brodami. Nie ukrywam, że nie przepadałam za nimi, jakoś nie lubię się tulić do „tarki”:) Aczkolwiek nie powiem, ponieważ w domu również mam brodacza, choć z bardzo delikatnym zarostem tylko wokół ust i wąsami.

Szkolenie odbyło się 50 km od mojego domu, więc przez dwa dni jeździłam na 8 godzin. Poprowadził je młody chłopak, młodszy ode mnie, który od 4 lat zajmuje się tylko mężczyznami, a dokładniej ich włosami i zarostem. Dysponował imponującą wiedzą w tej dziedzinie, trzeba przyznać, że zna się chłopak na rzeczy.

Po przybyciu i śniadaniu rozpoczynał od strzyżenia i pielęgnacji zarostu modela pokazowego. No niby mamy z tym styczność na co dzień, ale jednak kiedy to robimy sami, nie wydaje nam się to takie skomplikowane. W kolejnych godzinach miałyśmy na zmianę, a było nas 4 kobiety na szkoleniu, 8 modeli w ciągu dnia. Czyli po 2 dla każdej jednego dnia. Kolejnego schemat był taki sam. I mimo tego, że szkolenie było właściwie tylko z zarostów, to udało się nam większość panów jeszcze ostrzyc, ponieważ szło nam bardzo sprawnie, a panowie byli bardzo wytrwali i przesympatyczni. Nawet nie macie pojęcia, jak idzie się uśmiać podczas warsztatów. Takich modeli to mogę obcinać codziennie.

Pan z nietypowym nazwiskiem, związanym z ogródkowym ogniskiem, kiedy lało mi się po plecach ze strachu i upałów, stwierdził, że to jego nazwisko na nas tak działa, a kiedy musiał się położyć na fotelu do golenia, dziewczyny piały ze śmiechu, że się nam Pan już rozkłada. Ubaw po pachy. Byli tacy, co chcieli ściągać koszulki na wypadek zakrwawienia po podcięciu gardła i inne różne anegdoty. Powiem Wam, że w momencie kiedy masz pierwszy raz brzytwę w ręku i obcego, przestraszonego faceta na fotelu, takie głupiutkie dowcipy pomagają rozładować atmosferę i zapomnieć o strachu.

Mimo pracy w zawodzie od 15 lat zawsze czuję jakiś taki dziwny ścisk w żołądku, kiedy robię coś całkiem nowego. Używanie brzytwy wydawało mi się przerażające i bałam się, że faktycznie kogoś zatnę, że ręka mi się trzęsie itd. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca, powiem nawet, że jestem zdumiona, że taka zabawa mi się bardzo podobała. Dziwnym trafem takie golenie twarzy bardzo mnie uspokajało i działało kojąco na stres. Pełne skupienie, aby wykonać usługę jak najlepiej, dodawało mi odwagi i chęci dążenia do perfekcji. Kiedy nasz instruktor manewrował brzytwą w każdym kierunku i z ogromną łatwością nią operował po każdym kawałku twarzy czy szyi, wydawało się to takie banalne, ale spróbuj zrobić to samemu...

Praktyka czyni mistrza, jak to mówią. Myślę, że na tym etapie będę ćwiczyć na wszystkich możliwych znajomych, a z czasem chciałabym wprowadzić taką usługę do mojego salonu. Mam nadzieję, że nowe doświadczenia zostaną ze mną na długo i będą mile odbierane przez moich klientów.

A wszystkim, którzy już działają w branży i otworzyli Barber Shopy, życzę, aby klientów wystarczyło i dla Was i dla takich świeżaków jak ja.

~pozdrawiam, Iv!

Znajdziesz mnie tu: https://www.facebook.com/Salon-Creat-Iv-e-101253083852093/

ZNAJDŹ NAS: