Jak zdobywać klientów z Facebooka i Instagrama do salonu?

Jakie pisać posty i jak ustawić reklamę, aby przekonała tych, którzy jeszcze nie znają Twojego salonu? To najbardziej nurtujące pytania, które stawiają sobie osoby odpowiedzialne za ilość klientów w salonie beauty. Wiadomo, że trzeba być na Instagramie i/lub Facebooku, bo to najważniejszy kanał marketingowy, ale jak być skutecznym?

2020-06-23 08:33:03
Autor:

Okazuje się, że umieszczanie postów oraz ustawienie reklamy nie zapewnia oczekiwanego rezultatu. Często słyszę: „wrzucam posty i nie mam z tego żadnych klientów” lub „wydałam na reklamę 700 PLN i nikt się nie zgłosił”. Niestety social media to nie jest narzędzie, które ma określone reguły działania. Nie ma logicznej zasady, że np. gdy wydasz 100 PLN to zdobędziesz 3 nowych klientów. Może być tak, że nie wydajesz ani grosza na reklamę, a wciąż przychodzą do Ciebie nowe osoby. Czasami jest też odwrotnie, że mimo wielu starań, jakoś to nie wychodzi. Jaki jest więc przepis na funkcjonowanie firmy na Facebooku i Instagramie? Co i jak robić, by przyciągnąć nowych klientów?

Najważniejsze jest to, by zrozumieć, że jednorazowe akcje działają tylko czasami i przeważnie nie dają się powtórzyć. Dlatego kiedy myślisz o FB i IG to musisz uwzględnić działanie długofalowe. Dlaczego? Obecnie większość klientów ma już swoje „ulubione” salony urody, więc aby ich przekonać do siebie nie wystarczy jedna reklama z promocją. W social mediach najważniejsze jest to, by przekonać ludzi, że jesteś specjalistą w swoim zawodzie, a przez to staniesz się ich „pierwszym wyborem”, gdy będą potrzebować Twoich usług.

Aby ułatwić sobie działanie na Facebooku i Instagramie wystarczy, że będziesz przestrzegać tych pięciu zasad:

Po pierwsze: tworzysz posty/wpisy nie po to, by kogoś przekonać soczystymi argumentami użytymi w opisie, ale po to, aby „ukraść” sekundę więcej jego uwagi. I dlatego Twoim zadaniem numer jeden jest przyciągnąć wzrok do swojego postu, tak by ktoś chciał się na nim zatrzymać skrolując Facebooka lub Instagrama. Tu najważniejsze jest zdjęcie lub format posta. Jak się domyślasz to, co najbardziej przykuwa uwagę, to prawdziwe (czyli Twoje a nie kupione) zdjęcia przedstawiające efekty Twojej pracy. Można powiedzieć, że gdyby codziennie przynajmniej raz umieszczać zdjęcia typu „przed i po” będzie to wystarczająco dobra strategia na zdobywanie klientów. Są jednak jeszcze inne formaty postów, którymi możesz bardziej „grać” na Facebooku.

Zobacz przykłady:

- post karuzela – umieszczasz w nim kilka zdjęć, które dają się przewijać. W taki sposób możesz przedstawić promocję miesiąca lub metamorfozę, podczas której fotografujesz kolejne kroki. Taki post może bardziej angażować niż pojedyncze zdjęcie, ponieważ zachęca do zatrzymania się i sprawdzenia, co się kryje na kolejnej pozycji. To tak, jak wyświetla Ci się post – reklama butów i na kolejnej pozycji możesz zobaczyć następne propozycje sklepu. A przez to więcej czasu spędzisz na oglądaniu oferty danego sklepu niż gdybyś tylko widział post typu „dziś -20% na wszystkie modele”.

- post ankieta – który może być zaprezentowany w najprostszej formie dwóch oznaczonych zdjęć (np. cyframi 1 i 2). Wtedy prosisz klientów o zagłosowanie w komentarzu na jedno z nich. W ten sposób możesz zapytać co jest hitem tego miesiąca lub co powinno być w promocji w kolejnym. Taka „zabawa” nie zobowiązuje klientów do niczego, ale świetnie angażuje. A przez to znowu Twój potencjalny klient spędzi na oglądaniu postu sekundę dłużej niż na innych publikacjach na FB lub IG.

 - post kierujący do Mesengera, gdzie klient od razu dostanie automatyczne odpowiedzi na 3 pytania. W ten sposób możesz zachęcić do pobrania kuponu na Twoją usługę, a dodatkowo klient od razu może otrzymać informację o Twoim salonie i jego ofercie. Przez to zdobywasz uwagę nawet, gdy klient znajdzie Twój post w nocy, bo od razu otrzyma odpowiedź.

Pamiętaj, by na każdym z nich umieszczać swoje prace lub siebie przy pracy. Nie dość, że będzie większa szansa zatrzymania uwagi oglądających na Twoim wpisie, to jeszcze będziesz bardziej rozpoznawalny, czyli zdobędziesz lub wzmocnisz zaufanie swoich klientów.

Po drugie: zwróć uwagę na początek swojego wpisu na FB lub IG. Czy zachęca do zapoznania się z dalszą częścią? Niestety nawet pierwsze trzy słowa mogą przesądzić o tym, czy ktoś ominie Twój post czy jednak da mu szansę. Jak to zrobić? W tym celu możesz zainspirować się tytułami postów ze znanych tabloidów. O ile ich strategia działania, czyli kuszenie tytułem i nie spełnianie obietnicy przez „pusty” tekst, o tyle są mistrzami, jeżeli chodzi o przyciąganie uwagi. Na początek wykorzystaj schemat: „Oto sposób na … (np. puszyste włosy) bez … (np. modelowania na szczotce) lub „5 faktów, które zmienią wszystko, co do tej pory myślałaś o … (np. farbowaniu włosów)”.

Po trzecie: zachęć do reakcji, czyli polubienia posta, udostępnienia i skomentowania. I to, tak naprawdę jest dla Ciebie główny cel. Posty, które angażują odbiorców są za darmo wyświetlane kolejnym osobom. Gdy Facebook „widzi”, że Twój post nie wzbudza żadnych reakcji, to niestety ma bardzo małe darmowe (organiczne) zasięgi. A to sprowadza się do tego, że napracujesz się nad wpisem, a nikt (prawie nikt) go nie zauważy. Dlatego każdy post kończ pytaniem lub konkretnym poleceniem. Niech to będą proste pytania tak jak w poście z ankietą (czyli napisz 1 lub 2, by zagłosować na daną opcję), aby zwiększyć szansę na uzyskanie odpowiedzi. I nie martw się, że na początku nikt nie komentuje Twoich postów. Bądź wytrwały i próbuj różnych sposobów (np. formatów postów), aż w końcu ludzie zaczną być aktywni (sprawdzone!).

Po czwarte: myśl o reklamie jak o kampanii, a nie jak o jednorazowej akcji. Najczęstszą przyczyną tego, że reklama nie przynosi efektów jest to, że trafia do osób, które albo nie czują potrzeby skorzystania z usług salonu, albo Ciebie nie znają. I odwrotnie: najefektywniejsze są reklamy takie, które wyświetlają się osobom, które już reagowały na Twoje posty, byli na Twojej stronie www lub już kiedyś odwiedzili Twój salon. Dlatego zamiast się zastanawiać, co będzie bardziej przyciągające promocja -20% czy kupon kwotowy na pielęgnację włosów, bardziej skupiaj się nad tym jak ich skłonić do kliknięcia lub skomentowania. A dopiero kolejnym krokiem będzie przygotowanie reklamy, którą skierujesz do osób aktywnych (ustawisz niestandardową grupę odbiorców w Menadżerze Reklam).

Po piąte: działaj systematycznie. Codzienne publikowanie postów i instastory oraz promowanie ich, jak i ustawianie reklamy, powinno być normą działania każdego salonu. Więcej zyskasz, gdy będziesz często informować klientów o swojej ofercie, korzyściach i efektach, niż gdy będziesz się długo zastanawiać nad danym postem, aby był on idealny. Nie masz pomysłu na post? Wystarczy, że będziesz dzielić się z klientami swoją wiedzą i odpowiadać na pytania, które pojawiają się w salonie, np. „jak dobrać odżywkę do włosów” itp.

Najgorsze w social mediach jest to, że wygląda to tak, jakby istniał jeden skuteczny przepis na post lub reklamę, która przyciągnie klientów. Niestety to jest jak z utrzymaniem nienagannego ułożenia włosów. Bardziej liczy się systematyczność pielęgnacji i wizyt w salonie niż jednorazowe spotkanie ze stylistą.

Dlatego pozwól poznać się swoim przyszłym klientom. Pokaż im, że jesteś ekspertem i stań się ich „pierwszym wyborem”, gdy tylko pomyślą o naprawdę dobrym styliście.

Tekst: Marta Fiłoń

Trener biznesu beauty

ZNAJDŹ NAS: