4 uro Jamy!

Czwarta rocznica Jamy czyli kolokwialnie mówiąc barber shopu pod moim nazwiskiem odbyła się w sobotę 05 września 2020 roku w naszym miejscu pracy i przyległym do lokalu placyku. To nie pierwsza tego typu impreza w Jamie. Organizowaliśmy już kilka lat temu wielkie otwarcie, trzy noce muzeów, kilka koncertów i cztery rocznice, więc pewna wprawa jest. Jednak tym razem musiało być inaczej ze względu na obostrzenia pandemiczne nałożone na zakłady fryzjersko- kosmetyczne. Nie przeszkodziły one wcale w świętowaniu.

2020-09-17 08:18:20
Autor:

Już od wczesnych godzin porannych (pierwsi od 6.30!)w kolejce czekali chętni do strzyżenia do naszej ekipy oraz zaproszonych gości. Zaczęliśmy punktualnie o godzinie 10.00 i od tego momentu karuzela trwała aż do ostatniego gościa koło późnego wieczora. Tradycją już jest, że podczas tego dnia nasi klienci mogą skorzystać z usług zaproszonych fryzjerów z innych barber shopów. Odwiedzili nas przez te lata przyjaciele z różnych miast, że wymienię Adama Ćwiekowskiego z Opola, Kamila Turleja z Warszawy, Mateusza Radziejewskiego z Jarocina czy Marcina Prochalskiego, który również przybył ze stolicy. W tym roku zaproszeni barberzy do pracy na naszych stanowiskach to Lucjan Szajbel z Rudy Śląskiej ( był on już u nas po raz trzeci nas urodzinowej imprezie) oraz Piotr Bresiński z Poznania. Lucjan to filar polskiego oddziału fryzjerskiej organizacji CMC, a zarazem współtwórca firmy szkoleniowej dla fryzjerów o nazwie Kreator Academy. Jest też właścicielem zakładu fryzjerskiego Studio Fryzjerstwa Awangardowego w swoim mieście. Poza tym wystąpiliśmy razem na scenie podczas katowickich targów w 2019 roku. Pokaz nazywał się The Rebels i strzygliśmy subkulturowo. Z kolei Piotr Bresiński niestrudzenie od ćwierć wieku niesie pochodnię fryzjerstwa męskiego w Poznaniu. Jest młodszym bratem barbera z moich czasów czyli mojego kolegi Przemka ze szkoły zawodowej (on również był na jamowych urodzinach!). Wszystko się ładnie układa w piękną opowiastkę, więc pracowało nam się w tym dniu wyśmienicie. Panowie mają swój styl i to właśnie jest piękne we fryzjerstwie, że mimo podobnych doświadczeń każdy z nas pracuje trochę inaczej.

Oczywiście nasi goście byli mocno wspierani przez nasza ekipę, bo Joasia, Nikodem, Tymoteusz i Szymon również krzesali iskry z nożyczek na swoich fotelach!

Każdy z klientów na fotelu dostawał specjalną paczkę od firmy Przemysławka. W środku była zapakowana koszulka specjalnie i okolicznościowo zrobiona na rocznicę (tylko 50 sztuk!!) oraz szacowna woda kolońska o tej samej nazwie plus gadżety. Warto było!

Na placyku gary rozgrzewał Chef Dawid Łagowski, który jest szefem kuchni w poznańskim Hotelu Ilonn. Dawid jest naszym klientem od wielu, wielu lat i zawsze przy urodzinach częstuje gości smakołykami swojego pomysłu. Tym razem namiot kucharzy był spory, bo oprócz Dawida gotowaniem i wydawką zajmował się inny szef kuchni Borys Sikorski. Na ich stoisku można też było kupić produkty spożywcze Manufaktury Łagowski. Nie trzeba dodawać, że przy gastronomii był największy ruch, bo ekipa kucharzy przygotowywała zarówno wegańskie jak i mięsne potrawy dla przybyłych i żądnych nowych smaków głodomorów, a kolejne talerzyki znikały jak kamfora.

Piliśmy polewaną obficie Fritz Kolę, która zawsze cieszy się powodzeniem ze względu na różne, ciekawe smaki.

Największą jednak siłą każdego zakładu fryzjerskiego są klienci. Ci, którzy zjechali z całej Polski, jak zawsze nie zawiedli nas. Mimo pewnego pandemicznego strachu ludzie spędzili wspólnie czas. Dla niektórych jest to coroczna tradycja widzenia się u nas i nawet robią sobie pamiątkowe zdjęcia zawsze w tym samym miejscu. Zawsze też impreza przyciąga lokalnych mieszkańców i przypadkowych przechodniów. W zasadzie nie mamy specjalnego scenariusza- jedynym warunkiem jest dobra zabawa w doborowym towarzystwie!

Tegoroczne obchody czwartego jubileuszu zostały wsparte nowymi produktami. Na ten dzień w Jamie pojawiły się dwie limitowane pomady do włosów robione w ilości stu puszek każda. Tłuścioch Buzz & Glory w kooperacji z londyńską gwiazdą street punkowej muzyki Booze & Glory oraz wodniak Dead Man’s Hair dla angielskiej hardcorowej kapeli Dead Man’s Chest. Do tego wymyśliliśmy nową sublinię do naszej serii kosmetyków Steam Punk. Ona też w tym dniu miała swoją premierę. Nazwaliśmy ją Working Class Hero. Ma mandarynkowo- koloński zapach i zawiera jak na razie trzy produkty- dwie pomady do włosów oraz olej do brody.

Last but not least w kwestii premier w dniu urodzin to książka „Następny Proszę!”. Tak, to był wielki dzień , a może nawet release party dla tej publikacji. Dość powiedzieć, że ta kontynuacja bestsellera sprzed dwóch lat została przyjęta bardzo gorąco i sprzedaliśmy tego dnia kilkadziesiąt egzemplarzy na miejscu. Wersja limitowana rozeszła się w mgnieniu oka!

Podczas imprezy zostaliśmy miło zaskoczeni gośćmi, że tak się wyrażę instytucjonalnymi. Odwiedzili nas pół służbowo i pół prywatnie przyjaciele z Wydawnictwa Zysk i S-ka (wydawca obu książek), przemiłe i jak zawsze przygotowane do merytorycznych rozmów panie z Kuriera Fryzjerskiego i Barber Expert Magazine(wspieramy się wzajemnie mocno) czy producenci dwóch steampunkowych linii z Jamy czyli firma Pan Drwal w najsilniejszym swoim składzie. Przyuważyliśmy też incognito kilku poznańskich dziennikarzy, którzy przyglądali się bacznie całemu wydarzeniu. Śmiechom zebranych nie było końca, ale oprócz tego zawsze ludzie, którzy się tu spotykają mają okazje porozmawiać nie tylko o sprawach przyziemnych, bo temat interesów też jest poruszany.

Bardzo licznie zjechali się przedstawiciele barber shopów i zakładów fryzjerskich z całej Polski. Przepraszam, że nie spamiętałem wszystkich nazw miejscówek, ale jestem Wam wdzięczny za poświęcony czas i cieszę się, że przyjechaliście w takiej sile! To pokazuje, że hasło, które promujemy  Don’t hate- collaborate w kwestii współpracy zakładów daje nadzieję na funkcjonowanie nas jako społeczności, a nie tylko odrębnych meteorowych bytów skupionych wyłącznie na sobie i swoim ego.

Sympatyczną niespodzianką były odwiedziny pana Franciszka Głów z podpoznańskiego Rogoźna- naszego mentora fryzjerskiego i przyjaciela. Ten 89-letni fryzjer z prawie siedemdziesięciopięcioletnim doświadczeniem dobrze się czuje w towarzystwie młodych ludzi i zawsze z uśmiechem opowiada o tym jak to pracowało się kiedyś. Pan Franciszek jest do dziś czynnym fryzjerem męskim, a jego pamięć potrafi zaskoczyć największych bystrzaków. Jest on w stanie wymienić wszystkie fryzury męskie jakie obowiązywały przez całą jego karierę od lat czterdziestych aż do dziś! Ciekawe były jego interakcje z młodzieżą w trakcie naszego eventu. Pan Franciszek jest także bohaterem jednego rozdziału w książce „Następny Proszę!”- zachęcam do zapoznania się z ta żywą legendą polskiego fryzjerstwa męskiego!

Pod koniec imprezy Mario Meyer, który był już w Jamie od samego rana razem ze swoją drużyną zorganizował mały pokaz strzyżeń i swoich umiejętności przyciągając sporą uwagę zgromadzonych.

Ta coroczna impreza przeszła już do historii naszych małych działań. To spotkanie przyjaciół, klientów, ciekawskich i fryzjerów z całego kraju ma charakter rodzinno-towarzyski z silnym akcentem na wesoły, bezalkoholowy miting. Dziękuję w imieniu własnym, mojej rodziny i współpracowników za wielki support i życzenia dalszych sukcesów ze strony wszystkich, którzy przybyli na rocznicę. Wszyscy razem dziękujemy też za słowa wsparcia przesłane za pomocą maili oraz poczty tradycyjnej. Dziękujemy za piękne wpisy w naszą Księgę Wieczystą

Za rok będzie jeszcze ciekawiej, bo zapowiada się Piątka Jamy i dwie inne, ważne rocznice.

Wszystko u nas we wrześniu 2021.

Już zapraszamy!

Adam Szulc

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: